Weryfikacja adresu e-mail
Ta operacja wymaga potwierdzenia adresu. Wyślemy link weryfikacyjny na Twój adres e-mail:
Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić swój adres e-mail i odblokować pełen dostęp.
To był mój pierwszy wyjazd całkiem solo i oczywiście bez planu bo zabrakło mi wyobraźni by układać jakiś plan. Kupiłam tylko bilety lotnicze i noclegi w Coal Miners' Cabin w Longyearbyen. Postanowiłam, że resztę ogarnę na miejscu i tak też się stało.
Myślę, że tam wrócę - lepiej przygotowana na spotkanie z arktyczną przyrodą - między nocą a dniem... w porze niebieskiego śniegu.
Podsumowanie / Wskazówki
Pyramiden - opuszczona radziecka osada górnicza o ciekawej historii, którą można zwiedzać wyłącznie pod opieką przewodnika z bronią ze względu na niebezpieczeństwo spotkania niedźwiedzi polarnych. Bar, w którym wypiłam słynnego szota 78. Głowy Lenina znad pianina :)
Barentsburg - osada zamieszkała na stałe przez około 500 osób, głównie Ukraińców i Rosjan. Podróż w czasie o jakieś sto lat wstecz.
Morskie safari w poszukiwaniu wielorybów lub kolonii morsów - jeśli ktoś lubi.
Góry bez śnieżnej pokrywy... jęzory lodowców jakby mniejsze niż na zdjęciach z internetu... lód morski w opłakanym stanie... widać, że nie utrzymałby nawet małej foki.
Niedźwiedzi polarnych nie widziałam... może to i lepiej dla mnie ;)
Komentarze (0)
Inne wpisy tego autora
Dbamy o Twoją prywatność
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia najlepszej jakości usług oraz w celach analitycznych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej
Opuszczasz Olneo
Ten link prowadzi do zewnętrznej strony:
Olneo nie odpowiada za treści na zewnętrznych stronach.