Sydney to miejsce, do którego mógłbym wracać każdego roku. Jest tutaj tak wielka ilość miejsc  wzbudzających zachwyt, że pewnie wielokrotnie musiałbym odwiedzić to miasto by chociaż połowę z nich odwiedzić. Ja przepłynąłem promem z Circular Quay do Watson Bay a dalej spacerowałem ścieżką spacerową w stronę Camp Cove Beach i dalej do latarni morskiej Hornby Lighthouse. Z tego miejsca widać już otwarty Ocean Spokojny. Są nawet miejsca z których można o odpowiedniej porze obserwować Wieloryby. Jest tutaj również sporo historycznych obiektów z II  Wojny Światowej. Oczywiście są także doskonałe plaże a kolor i temperatura wody nie pozostawiają  wyboru żeby się zrelaksować.