Ewa

Blog podróżnika

Dodano: 10-06-2018
Odsłon: 145
Komentarze: 0

Kraj: Birma





Spędziłam w Birmie trzy tygodnie w towarzystwie dwóch koleżanek poznanych w Olneo. Po raz pierwszy spotkałyśmy się na lotnisku. Wyruszyłyśmy z Rangunu do Mrauk U w stanie Rakhine, gdzie z lokalnym przewodnikiem przez 3 dni poznawałyśmy okolicę ze świątyniami dawnej stolicy, a także odwiedziłyśmy wioski w najbiedniejszym stanie Chin. Można się tam dostać tylko łodzią płynąc rzeką Lemro. Tam zobaczyłam co to znaczy naprawdę nie mieć nic. Ludzie mieszkają w chatach z bambusa czy innych roślin, ich cały majątek to kilka garnków i trochę ubrań.
W następnych dniach przemieszczałyśmy się głównie autobusami. Odwiedziłyśmy Bagan z kilkoma tysiącami świątyń, Mandalay, Kalaw. Stamtąd z kolejnym przewodnikiem 3 dni wędrowałyśmy nad jezioro Inle. Po drodze spałyśmy i jadłyśmy u lokalnych rodzin mając okazję zobaczyć jak wygląda ich życie. Odwiedziłyśmy też Kakku w stanie Shan - miejsce mniej znane ale niezwykle urokliwe. To tam kobiety noszą na głowach barwne szale zawiązane w wymyślny sposób. Odbyłyśmy też podróż pociągiem do Hsipow przez wiadukt zbudowany jeszcze przez Anglików w pierwszych latach XX wieku (ma ponad 100m wysokości i wydaje się, że może runąć w każdej chwili).
Wszędzie spotykałyśmy się z życzliwością i bezinteresownością. Doświadczyłam ich zwłaszcza gdy rozbolał mnie ząb - jak się potem okazało zrobiła mi się zgorzel pod koroną. Tylko dzięki pomocy kilku osób, tzn. naszego przewodnika i jego kolegów dotarłam do świetnego dentysty, który uwolnił mnie od nieznośnego bólu i zaopatrzył w antybiotyki.


To co było dla mnie najwartościowsze podczas naszej wyprawy to poznawanie kraju w towarzystwie lokalnego przewodnika - uważam, że nikt i nic nie jest w stanie go zastąpić. To zwłaszcza w kraju o tak odmiennej kulturze i warunkach życia możliwość nie tylko ich poznawania, ale także zwykłej rozmowy, poczynając od historii, sytuacji politycznej a kończąc na obyczajach, jedzeniu czy stanie środowiska. To nie do przecenienia. Z oboma przewodnikami udało mi się umówić jeszcze z Polski, przez internet.

Blogów: 3
Blog podróżnika nela

<3 WŁochy

Kraj: Włochy, wpis do dziennika: 2016-09-15 10:55:31

Bologna/Firenze/Fiesole/Manarola/Cinque terre/Viareggio/Wenecja/Piza Moje marzenie wreszcie, w tym roku się spełniło .Trzy razy we Włoszech i za każdym razem było niesamowicie . Poznałam wspaniałych ludzi , zyskałam nowych przyjaciół <3 i co najważniejsze spełniłam swoje marzenie. Mam nadzieję , że uda... zobacz cały wpis

Blogów: 6
Blog podróżnika Jan

Santo Domingo ,La Romana , Las Terrenas ogulnie wlóczęga...

Kraj: Dominikana, wpis do dziennika: 2017-02-13 21:30:36

Byłem na Dominikanie w zeszlym roku było super ale nie udało mi się wszystkiego zwiedzić dlatego wrucilem teraz by zobaczyc czego nie widzialem :))) Było jeszcze ciekawiej niz w zeszlym roku !!!! Tam sie nie mozna nudzic a widoczki sa... zobacz cały wpis

Blogów: 1
Blog podróżnika Piotr

Mediolan

Kraj: Włochy, wpis do dziennika: 2018-03-18 19:56:04

Krótki wyjazd weekendowy do Mediolanu z jednym noclegiem na miejscu. Oprócz zwiedzania dobre jedzenie: - DeSantis pannini (oprócz świetnego pannini warto rzucić okiem na zdjęcia bywalców) - ristorante da Cecco (spaghetti zapiekane pod ciastem z pizzy) - osteria Fara (akurat... zobacz cały wpis