Ewa

Blog podróżnika

Dodano: 10-06-2018
Odsłon: 49
Komentarzy: 0

Kraj: Birma





Spędziłam w Birmie trzy tygodnie w towarzystwie dwóch koleżanek poznanych w Olneo. Po raz pierwszy spotkałyśmy się na lotnisku. Wyruszyłyśmy z Rangunu do Mrauk U w stanie Rakhine, gdzie z lokalnym przewodnikiem przez 3 dni poznawałyśmy okolicę ze świątyniami dawnej stolicy, a także odwiedziłyśmy wioski w najbiedniejszym stanie Chin. Można się tam dostać tylko łodzią płynąc rzeką Lemro. Tam zobaczyłam co to znaczy naprawdę nie mieć nic. Ludzie mieszkają w chatach z bambusa czy innych roślin, ich cały majątek to kilka garnków i trochę ubrań.
W następnych dniach przemieszczałyśmy się głównie autobusami. Odwiedziłyśmy Bagan z kilkoma tysiącami świątyń, Mandalay, Kalaw. Stamtąd z kolejnym przewodnikiem 3 dni wędrowałyśmy nad jezioro Inle. Po drodze spałyśmy i jadłyśmy u lokalnych rodzin mając okazję zobaczyć jak wygląda ich życie. Odwiedziłyśmy też Kakku w stanie Shan - miejsce mniej znane ale niezwykle urokliwe. To tam kobiety noszą na głowach barwne szale zawiązane w wymyślny sposób. Odbyłyśmy też podróż pociągiem do Hsipow przez wiadukt zbudowany jeszcze przez Anglików w pierwszych latach XX wieku (ma ponad 100m wysokości i wydaje się, że może runąć w każdej chwili).
Wszędzie spotykałyśmy się z życzliwością i bezinteresownością. Doświadczyłam ich zwłaszcza gdy rozbolał mnie ząb - jak się potem okazało zrobiła mi się zgorzel pod koroną. Tylko dzięki pomocy kilku osób, tzn. naszego przewodnika i jego kolegów dotarłam do świetnego dentysty, który uwolnił mnie od nieznośnego bólu i zaopatrzył w antybiotyki.


To co było dla mnie najwartościowsze podczas naszej wyprawy to poznawanie kraju w towarzystwie lokalnego przewodnika - uważam, że nikt i nic nie jest w stanie go zastąpić. To zwłaszcza w kraju o tak odmiennej kulturze i warunkach życia możliwość nie tylko ich poznawania, ale także zwykłej rozmowy, poczynając od historii, sytuacji politycznej a kończąc na obyczajach, jedzeniu czy stanie środowiska. To nie do przecenienia. Z oboma przewodnikami udało mi się umówić jeszcze z Polski, przez internet.

Blogów: 1
Blog podróżnika Krzysiek Kejnczok

Faro, Portimao, Lagos,

Kraj: Portugalia, wpis do dziennika: 2017-10-10 11:03:37

Tygodniowy wyjazd na Portugalskie wybrzeże Algavre. zobacz cały wpis

Blogów: 1
Blog podróżnika Tomek

Tatry 13 listopada

Kraj: Polska, wpis do dziennika: 2016-11-16 14:45:27

Niedzielna wycieczka z Kasią. Zaplanowaliśmy wyjście na Grzesia i Rakoń oraz ewentualnie na Wołowiec. Wyjazd miał na celu obycie się z rakami i czekanem, ale taki sprzęt okazał się zbędny - za mało śniegu... W zupełności wystarczą kije i raczki.... zobacz cały wpis

Blogów: 12
Blog podróżnika Anna

Londyn w październiku

Kraj: Wielka Brytania, wpis do dziennika: 2017-10-08 20:07:36

"Lon­dyn jest pełen mgły i po­ważnych ludzi. Czy mgła wyt­warza po­ważnych ludzi, czy też oni mgłę, nie wiem, ale wszys­tko to ra­zem działa mi na ner­wy. " Oscar Wilde ;) zobacz cały wpis