Francja Bretania lub poniżej Nantes.
Wyjazd bez ścisłego planowania. Ciche, spokojne gdzieś blisko wody.
Koniecznie lokalne smaki w knajpkach i knajpeczkach.
Nie planuję zobaczyć wszystkiego. Nie chcę się spieszyć.
Bez nocnych imprez i alkoholowego odurzenia.
Chętnie namiot/hotel.
Może ktoś ma podobny pomysł?
Zaktualizowano 2024-12-02 10:05