Znowu Gruzja. Znowu ja. I znowu Tuszetia. Magiczna. Niedostępna. Najpiękniejsza!
Byłam w czerwcu. Będę w sierpniu. No i we wrześniu też będę! ;-)
Zbieram kolejny team. Lecimy naszym LOTem z Wawy do Tbilsi. Bilety jeszcze w dobrej cenie. I jeszcze 4 osoby się zmieszczą. Serdecznie namawiam - bo wiem na co ;-) i zapraszam do kontaktu.
O ile Gruzji się nie zapomina, o tyle Tuszetia...śni się po nocach! A śnić się może długo, bo Omalo Road zmykają z początkiem października i aż do...czerwca ;-(
Dlatego TEN czas teraz, trzeba wykorzystać. A tam? A tam off-road, konie, Dagestan za miedzą, opuszczone wieże i...wioski! I rzeczy których nie odda żadne zdjęcie, film żaden i opowieść żadna...
dobrego wieczoru!
asia
Filmiki i fotki można zobaczyć na moim profilu facebookowym: gruzjamojamilosc ;-)
Zaktualizowano 2016-08-05 17:00