Wyjazd około 20 czerwca, powrót w początkach lipca (lub jeszcze w czerwcu).
Chciałbym zwiedzić kilka hiszpańskich miast, a w nadmorskich poplażować. Czas i miejsce zależą od lotów jakie się trafią. Podróże po Hiszpanii za pomocą tamtejszej szybkiej kolei.
Koszty średnie. Bez szaleństw w postaci najdroższych hoteli, ale daleko od backpakingu. Chodzi o to by odpocząć bez nadmiernego oszczędzania.
P. S.
Alternatywnie może być inny kraj południowy.
Zaktualizowano 2019-06-18 22:21