Wyjazd planuje samochodem z Warszawy (ale nie będzie problemu z "zachaczeniem" o jakieś miasto w Polsce) i ruszamy w podróż zatrzymując się gdzie będziemy mieli ochotę:) Po drodze możemy zboczyć troche z drogi i zatrzymać się w kilku klimatycznych miasteczkach na Węgrzech a jak czas pozwoli można pokusić się o Budapeszt i Morze Czarne.
W samej Rumunii chciałbym zobaczyć Sybin, Braszów, Bran, Sighisoara, Rasnov, trase Transfogarską a poza transsylwanią Bukareszt i Morze Czarne.
Wyjazd planuje ostatni tydzień lipca (ostatecznie początek sierpnia), w zależności od ilości przystanków i długości trasy całą wycieczkę planuje na 1 tydzień.
Od zawsze marzyła mi się taka wycieczka ale wiadomo.. samemu to tak.. smutno:P a przecież w podróżowaniu chodzi o to by dzielić się radością z inną osobą:)
Zaktualizowano 2016-08-14 20:20