Dzięki temu wyjazdowi jesteśmy przekonani, że chcemy więcej i kolejny wyjazd planujemy już nie tak spontanicznie :)
I na koniec tylko 2 porady:
1) do panów (już kilka razy to zaznaczyłem, a Ola tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że tak właśnie jest, bo sama otrzymała dziesiątki emaili z różnymi propozycjami). To nie jest portal randkowy, dla sponsorów itp. więc pytania: "czy seks wchodzi w grę" w pierwszej wiadomości jest naprawdę nie na miejscu
2) do pań: NIE BÓJCIE SIĘ! Jedna rzecz to roztropność, druga to umiejętność wyczucia człowieka! Z Olą pierwszy raz na żywo spotkaliśmy się już w Hiszpanii, a dogadywaliśmy/dogadujemy się jakbyśmy się znali od lat (tak może i mieliśmy szczęście, ale z drugiej strony: kto nie ryzykuje, nie pije szampana i: no risk, no fun).
OLNEGO muchas gracias!!!