Szukam.. a mi się marzy poznanie dziewczyny która po prostu lubi świat i ludzi. Z dużym sercem i ciekawością świata, żeby można było wspólnie ten świat oglądać:) To gdzie jedziemy?:) Chętny na: jednodniowy rowerowe albo piesze wypady za miasto, weekendowe wyjazdy do Pragi, Berlina czy Wrocławia (mimo że w tym roku byłem już 5 razy;), kilkudniowe wypady rowerowe po Polsce, góry Polskie lub Ukraińskie lub samolotowe gdzieś w Europę, kilkunastodniowe wypady rowerowe na Białoruś, Ukrainę, Bałkany, Islandię, Norwegię... lub wyjazdy z plecakiem do tak zwanych.. krajów rozwijających się;) i w zasadzie na każdy typ podróży włącznie z (a nawet głównie liczący na) tą największą podróżą... przez życie:) „Poznawaliśmy się w drodze, to dobry sposób. W podróży następuje pewne zagęszczenie zdarzeń, sytuacji, kryzysów. To takie poznawanie na szybko: drugi człowiek w pigułce. Nic tak nie demaskuje jak czterdziestogodzinny przejazd indyjskim pociągiem z Patny do Puri albo podróż na dachu autobusu jadącego do Nepalu. Wysiadając w Puri albo na głównym placu w Katmandu, wie się dużo o sobie i towarzyszu podróży, więcej niż po pięciu latach sypiania w jednym łóżku. Trochę przypominało to wizytę u psychoanalityka. W podróży pozbawiliśmy się kolejnych warstw zabezpieczających nasze prawdziwe „ja”, aż wydawało się, że powiedzieliśmy sobie wszystko.”
Musisz być członkiem grupy, aby brać udział w dyskusji.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a!
Brak uczestników
Zakończ wyjazd
Wyjazd trafia do archiwum
Zakończony wyjazd zostanie zapisany w Twoim archiwum wyjazdów. Dane grupy (uczestnicy, dyskusja) zostaną zresetowane.
Wzajemne komentarze i oceny
Wszyscy zaakceptowani uczestnicy (łącznie z Tobą) otrzymają możliwość wystawienia sobie nawzajem komentarzy i ocen z tego wyjazdu.
Gdzie znaleźć komentarze?
Komentarze do wystawienia pojawią się w sekcji Wiadomości → Komentarze → Oczekujące.
Nowe przygody czekają
Po zakończeniu będziesz mógł opublikować nowy wyjazd i szukać kolejnych towarzyszy podróży.
Ta operacja jest nieodwracalna. Upewnij się, że wyjazd rzeczywiście dobiegł końca.