Weryfikacja adresu e-mail
Ta operacja wymaga potwierdzenia adresu. Wyślemy link weryfikacyjny na Twój adres e-mail:
Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić swój adres e-mail i odblokować pełen dostęp.
Po kilkukrotnym zdobyciu najwyższego szczytu w naszych Tatrach postanowiłem wejść na Rysy w czerwcu. Z informacji wynikało, że na szczycie zalega nieco śniegu.
Dla ułatwienia wybrałem trasę od strony słowackiej.
Posiadałem sprzęt do wspinaczki letniej, lecz mimo to postanowiłem spróbować.
Początkowo niewielkie ilości śniegu umilały spacerek i rozweselały krajobraz.
Jednak w pobliżu schroniska zaczęły się trudności z przyczepnością moich "letnich Scarpów"
okazało się, iż podeszwy przy ujemnych temperaturach tracą przyczepność i nawet miejscach suchych noga nie trzymała się podłoża.
Na poziomie schroniska podziwianie widoków zmieniło się w podziwianie mgły i ślizganie po lodzie.
Z kilkoma kolegami pozostałem w schronisku na czaj z rumem, paru odważnych (z lepszymi butami) zdobyło Rysy.
Podsumowanie / Wskazówki
Miałem koleżankę, która pokonywała takie ekstremalne trasy i..... miała swoje pięć sekund w teleekspresie - zginęła razem z dwoma chłopakami wchodząc na Rysy w marcu.
Komentarze (0)
Dbamy o Twoją prywatność
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia najlepszej jakości usług oraz w celach analitycznych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej
Opuszczasz Olneo
Ten link prowadzi do zewnętrznej strony:
Olneo nie odpowiada za treści na zewnętrznych stronach.