„Hakuna matata”, czyli „nie ma problemu” oraz „pole-pole”, czyli „spokojnie, powoli” - to dwa zwroty, które bardzo często można usłyszeć na Zanzibarze.
Zanzibar to niezwykła egzotyka, inni ludzie, inna kultura, religia, mentalność... właściwie wszystko jest tu inne.
Z miejsc, w których byłem najcieplejszy ocean spotkałem właśnie tutaj - woda nie dawała żadnej ochłody, była ciepła niczym zupa podczas niedzielnego obiadu.
Piękne plaże, biały piasek i tony śmieci, które wyrzuca każdego dnia Ocean - niestety, ale tych plaż nikt nie sprząta... ogólnie panuje bałagan, a śmieci z reguły są wyrzucane kilka metrów od domostw, gdzie się mieszka.
Drogi są słabo oznakowane i nieoświetlone.
Ludzie wyglądają na szczęśliwych... z jednej strony widać, że panuje bieda - zaś z drugiej strony, wszyscy posiadają smartphony. Kobiety chodzą bardzo kolorowo ubrane i nie zakrywają twarzy, często się uśmiechają.
Generalnie nic złego mnie tu nie spotkało, ale jako Muzungu (biały człowiek) nie czułem się tutaj zbyt bezpiecznie i swobodnie. Tubylcy często mają podejście: biały ma, to niech biały się podzieli.
Dzieci są super, warto zabrać ze sobą zeszyty, długopisy itp - przydają się na każdym kroku.
Byliśmy z wizytą w szkole - było to wydarzenie niczym wizytacja z kuratorium. Dyrektor oprowadził nas po wszystkich klasach i opowiedział o bieżących problemach w edukacji.
Jak tu będziecie, pamiętajcie koniecznie, żeby odwiedzić dom, w którym mieszkał Freddie Mercury - wtedy nikt nie przypuszczał, że to dom przyszłego idola.



Album podróżnika

Longimanus

Dodano albumów: 7
2021-02-01 08:29:16
Album podróżnika

Małgorzata

Dodano albumów: 3
2019-07-07 19:03:50
Album podróżnika

Katarina

Dodano albumów: 3
2018-10-06 07:07:36
Album podróżnika

Gosia

Dodano albumów: 6
2019-06-20 13:18:32
Ta strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki mechanizmu przechowywania lub dostępu cookie w Twojej przeglądarce.