Weryfikacja adresu e-mail
Ta operacja wymaga potwierdzenia adresu. Wyślemy link weryfikacyjny na Twój adres e-mail:
Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić swój adres e-mail i odblokować pełen dostęp.
Na miejscu okazało się, że nad Milano przeszła właśnie nawałnica. Świadczyły o tym powyrzucane do każdego napotkanego śmietnika parasole. Pięknie. A kiedy w hotelu zobaczyłem reportera lokalnych wiadomości brodzącego po kolana w wodzie...
Niedzielny poranek powitał mnie promieniami słońca wpadającymi do pokoju przez okno. Czyli jednak zapowiadało się zwiedzanie. Najpierw spacerem z dworca Garibaldi na plac Duomo, potem katedra, galeria Vittorio Emanuele, La Scalla, zamek Sforzów i Łuk Pokoju. A wieczorem włóczęga wąskimi uliczkami za La Scallą, włoskie wino i przysmaki.
Kiedy pada deszcz można zwiedzać Mediolan przez okna tramwajów. I po prostu wysiadać co jakiś czas. Warto wiedzieć, że całodniowy bądź dwudniowy bilet na metro, pozwala również na bezpłatne podróżowanie tramwajami i autousami. I jeszcze, że wyjazd poza wyznaczone strefy (np. do Centrum Targowego w Rho) zmusza do zakupu innego biletu. W poniedziałek muzea są w większości zamknięte. Można zatem oglądać kościoły, wejść na stadion San Siro czy na hipodrom.
Ostatni dzień przeznaczyłem na zwiedzanie oddalonego o ok. 50 km Bergamo. Można pojechać tam busem, ale polecam włoskie koleje. Może jest wolniej, ale i nieco wygodniej. Bagaż da się zostawić w znajdującej się naprzeciwko dworca przechowalni. Cztery euro to sporo, ale spacer po mieście z walizką - nawet podręczną - może okazać się bardziej uciążliwy.
W Bergamo trafiłem na... jarmark świąteczny. Do Świąt było jeszcze grubo ponad miesiąc, ale jak wiadomo, handel rządzi się swoimi prawami. Polecam precle, kozi ser, salami i wyroby rękodzieła. Mając to wszystko śmiało można udać się na zwiedzanie zabytków. Przewodnik nie jest konieczny, z daleka widać co piękniejsze budynki oraz wzgórze z najstarszą częścią miasta. Warto pokusić się o wjazd na górę kolejką podobną do tej na Gubałówkę. I o takie zaplanowanie spaceru, by zachod słońca oglądać z zachodnich murów.
Podróż z dworca autobusowego na lotnisko trwa mniej więcej dwadzieścia minut. Dojeżdża tam miejski autobus. Naprzeciwko lotniska znajduje się duże centrum handlowe. Da się w nim zrobić ostatnie zakupy przed odlotem.
I coś jeszcze. W Mediolanie chciałem nabyć kartę miejską, tzw. Milano-pass. Ułatwia ona życie. Niestety, mimo że odsyłano mnie w wiele miejsc, ta sztuka mi się nie udała. Nie dało się również zakupić karty przez internet.
Podsumowanie / Wskazówki
Komentarze (0)
Dbamy o Twoją prywatność
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia najlepszej jakości usług oraz w celach analitycznych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej
Opuszczasz Olneo
Ten link prowadzi do zewnętrznej strony:
Olneo nie odpowiada za treści na zewnętrznych stronach.