Weryfikacja adresu e-mail
Ta operacja wymaga potwierdzenia adresu. Wyślemy link weryfikacyjny na Twój adres e-mail:
Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić swój adres e-mail i odblokować pełen dostęp.
Podróż do Kanchanaburi odbyłem pociągiem klasy trzeciej. I tu znowu był wybór, bo można jechać szybciej - busem, albo ciekawiej - tym właśnie pociągiem. Gdyby tak nie było, 90% pasażerów nie stanowiliby turyści. Słynny most na rzece Kwai warto zobaczyć wieczorem, kiedy jest podświetlony kolorowymi światłami, a okoliczne parki narodowe zdecydowane w ciągu dnia. I warto pamiętać, że woda w górskich strumieniach jest na tyle ciepła, iż kąpiel będzie przyjemnym dopełnieniem spaceru.
Oczywiście można być w Tajlandii i nie wybrać się na wyspy. Ja takiej możliwości zupełnie nie brałem pod uwagę. Ko Samui, Ko Nga Pha, Phuket. Kto był, ten wie, że plaże są tam rajskie a ludzie przyjaźni. I oczywiście znów mamy wybór. Wszędzie można znaleźć miejsca dla zadeklarowanych samotników albo zorientowanych na towarzystwo. Noclegi można sobie zarezerwować wcześniej, ale nie ma problemu ze znalezieniem czegoś odpowiedniego już na miejscu. Bardzo sympatycznym sposobem na zwiedzanie okolic są skuterki. Można je wypożyczyć na cały dzień dosłownie za kilkanaście złotych. Plus koszt paliwa. Jeśli jednak wziąć pod uwagę że cena litra benzyny nie przekracza 3 złotych, a skuter spala przeciętnie 3 litry na 100 km... No i nikt nie pyta o prawo jazdy. Czas można jednak spędzić na wiele innych sposobów: nurkowanie, pływanie kajakiem, spacery po dżungli, surfing z latawcem. A jeśli nie wyspy to co? Może jeden ze znany kurortów na stałym lądzie? Pattaya? Hua Hin? No, czemu nie. Każdemu to, na co ochotę.
Co warto wiedzieć wybierając się do Tajlandii? Przewodniki wiele mówią o tym, że konflikty rozwiązuje się tu ugodowo, a dzięki prywatnemu transportowi dojedziesz wszędzie. Rzadziej wspomina się o tym, że Tajowie lubią przesadnie słodkie napoje, ale niemal nie jedzą pieczywa. Prawie do wszystkiego dodają tu lodu, nawet do piwa, warto więc uprzedzić obsługę o własnych preferencjach. Ze znajomością angielskiego bywa różnie, jednak nie było miejsca, gdzie bym się nie dogadał, nawet na głębokiej prowincji. Ceny raczej nie należą do wysokich i często podlegają negocjacjom, zatem należy próbować swoich sił. Ani oszczędzać. A na wycieczce połączonej z nurkowaniem z rurką przyda się termoaktywna bielizna.
Podsumowanie / Wskazówki
Dbamy o Twoją prywatność
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia najlepszej jakości usług oraz w celach analitycznych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej
Opuszczasz Olneo
Ten link prowadzi do zewnętrznej strony:
Olneo nie odpowiada za treści na zewnętrznych stronach.